Maroni z Jamajki wykazują niezależność i odrębność od społeczeństwa jamajskiego. Fizyczna izolacja, z której korzystali ich przodkowie, doprowadziła do tego, że ich społeczności należą do najbardziej niedostępnych na wyspie. W ich największym mieście, Accompong, w regionie St. Elizabeth, nadal stanowią aktywną społeczność liczącą około 600 osób. Obcokrajowcom oferowane są wycieczki po wiosce, a co roku 6 stycznia odbywa się duży festiwal upamiętniający podpisanie traktatu pokojowego z Brytyjczykami po I wojnie marońskiej.

Traktat Ndyuka współcześnie pozostaje ważnym dokumentem, nadal honorowanym przez rząd Surinamu. Określa on prawa terytorialne maronów do bogatych w złoto wewnętrznych terenów Surinamu.

Kultura mały|Bordowa flaga marońska we Freetown, Sierra Leone. mały|Wioska marońska nad rzeką Surinam, 1955. Niewolnicy często uciekali z Afryki już w pierwszym pokoleniu od momentu przybycia, zachowując przy tym swoje afrykańskie języki oraz znaczną część swojej kultury i religii. Do tradycji należało między innymi stosowanie specyficznych ziół leczniczych, granie na specjalnych bębnach i tańczenie, gdy zioła podawano choremu. Przetrwały również Inne afrykańskie tradycje i obrzędy.