thumb|Porthos Portos – jeden z bohaterów cyklu powieści Alexandre’a Dumasa-ojca: Trzej muszkieterowie, W dwadzieścia lat później, Wicehrabia de Bragelonne. Występuje również w powieści D’Artagnan autora Henry’ego Bedford-Jonesa. Właściwie nazywa się Christopher du Vallon, po nabyciu dodatkowych dóbr (wydarzenia z Dwadzieścia lat później) do nazwiska dochodzą dalsze człony: de Bracieux de Pierrefonds (imię Portosa ujawnione zostaje przez Aramisa ściskającego przyjaciół po ucieczce z niewoli Mazariniego). Wzorem tej postaci był protestant Isaac de Portau.
Cechy postaci Portos jest muszkieterem Ludwika XIII, przyjaźni się z Atosem i Aramisem oraz z d’Artagnanem. W przeciwieństwie do przyjaciół nie jest zbyt inteligentny, jego główne atuty to siła fizyczna, waleczność i wierność przyjaźni. Oprócz Atosa tylko on z czwórki przyjaciół żeni się (z prokuratorową Coquenard). Nie ma dzieci. Jego służącym jest Mousqueton, w Dwadzieścia lat później zmieniający nazwisko na bardziej dostojne Mouston. Chociaż Portos nie dorównuje przyjaciołom w inteligencji, jest z nich najbogatszy. Pomimo cechującej go naiwności nie ustępuje pola pozostałym muszkieterom w dowcipnych lub złośliwych konwersacjach (np. rozmowa z Aramisem w poczekalni pana de Treville w Trzech muszkieterach). Nie zna żadnych obcych języków z wyjątkiem hiszpańskiego. Kocha rozkosze podniebienia. Lubi również pozować na wielkiego pana, a także pokazywać, na co rzekomo go stać. Uwielbia opowiadać o sobie niestworzone historie np. swoją kochankę przedstawia jako piękną i bogatą księżną. Ma skłonności do przesadnego wychwalania swojej osoby. W sprawach pieniężnych bywał dość lekkomyślny i wydawał lekką ręką sporo pieniędzy naraz, nie martwiąc się, czy jutro będzie miał za co zjeść śniadanie. Wobec bliskich i przyjaciół lojalny aż do bólu. Dawał się niekiedy wykorzystywać innym, zwłaszcza Aramisowi. Brak wielkiej inteligencji nadrabiał niesamowicie wielką siłą fizyczną, która z wiekiem rosła. Pod koniec życia chorował na podagrę. Dobry szermierz, ale trafiał na lepszych od siebie. W intrygach dworskich dużo naiwniejszy od np. przesiadującego wiecznie przy dworze d’Artagnana. Przez Milady określony jako „głupiec i pyszałek” (list do kardynała), niemniej jednak takie podsumowanie jego postaci byłoby krzywdzące: Portos, podobnie jak Atos, nigdy nie rozgrywa przyjaciół dla własnych interesów i darzy ich czysto bezinteresowną miłością.
Zarys wydarzeń przedstawionych w cyklu o muszkieterach, w których aktywną rolę odgrywa Portos Wczesna młodość Naprawdę nazywał się on Christopher du Vallon i był dość zamożnym szlachcicem. Nie wiadomo dlaczego wstąpił do muszkieterów pod przybranym imieniem Portos. Możliwe, że powodem tego były liczne długi, jakich mógł narobić. Służąc królowi Ludwikowi XIII zaprzyjaźnił się z Atosem, a potem z Aramisem (którego nauczył kilku pchnięć szpadą). Wraz z nimi stworzył nierozłączne trio. Był również utrzymankiem starej i bogatej żony prokuratora Couquenard, którą w opowieściach o niej przedstawiał jako piękną i bogatą księżną.
Poznanie z d’Artagnanem W roku 1625 jako drugi z kolei wyzwał na pojedynek d’Artagnana za to, że ten biegnąc potrącił go i odsłonił jego piękny pas – okazało się wówczas, że pas nie był cały haftowany złotem (jak Portos się chwalił) tylko w połowie, w drugiej połowie był zrobiony ze skóry prostej. Portos wściekły, że Gaskończyk ujawnił to przed jego kolegami, wyzwał chłopaka na pojedynek, najpierw jednak jako sekundant zjawił się w klasztorze karmelitów podczas pojedynku Atosa z d’Artagnanem – pojedynek jednak przemienił się we wspólną walkę z gwardzistami kardynała, podczas której Portos stoczył nierozstrzygnięty pojedynek z panem Bicaratt. Obaj zranili się, lecz rozstrzygnięcia starcia długo nie było widać. Dopiero dowódca gwardii kardynała, pan Jussac, nakazał swemu człowiekowi się poddać. Po tej walce d’Artagnan stał się przyjacielem trzech muszkieterów.
Służba w muszkieterach Później około roku 1626 cała czwórka wzięła udział w akcji „diamenty królowej”, podczas której Portos został sprowokowany przez agenta kardynała i stanął z nim do pojedynku – walkę jednak przegrał i musiał ranny pozostać w oberży wraz ze sługą Mousquetonem. Leczenie i pobyt w oberży przedłużały się, a wszystko to kosztowało, zaś Portos nie miał za co płacić, gdyż wszystkie swoje pieniądze przegrał w karty z jednym szlachcicem. Liczył na to, że dostanie je od kochanki, ale ta nie wspomogła go sądząc, że przyczyną jego nieobecności w Paryżu jest inna kobieta. Muszkieter musiał więc z wiernym sługą kraść jedzenie z piwnicy z pomocą lassa, ponieważ oberżysta nie chciał im go dawać na kredyt. Dopiero d’Artagnan uratował przyjaciela przywożąc mu prezent od Buckinghama – konia z pięknym rzędem. Dar ów posłużył do spłaty długów i zaciągnięcia nowych. Po powrocie do Paryża Portos zemścił się na kochance adorując w kościele podczas mszy Milady de Winter i podając jej wodę święconą. Następnie w rozmowie z prokuratorową przedstawił Milady jako swoją wieloletnią przyjaciółkę. Zazdrosna kochanka zaprosiła Portosa do siebie na obiad, zaś mężowi przedstawiła go jako swego kuzyna. Mąż oczywiście zorientował się, kim jest muszkieter, ale nie dał tego po sobie poznać. Jedynie dokuczył Portosowi częstując go kiepskim obiadem i słabym winem ze sporą domieszką wody. Portos kulturalnie, nie chcąc dawać prokuratorowi satysfakcji, zachował wszelki uwagi na temat obiadu, dla siebie.
Pod La Rochelle Wkrótce potem nadszedł rok 1627 i oblężenie hugenockiej twierdzy La Rochelle. Portos jak inni muszkieterowie musiał zdobyć ekwipunek, nim ruszył na tę wyprawę. Kochanka miała go zaopatrzyć w konia dla niego oraz osiołka dla Mousquetona, jednak z chciwości nabyła jedynie starego bułanka (tego samego, którym d’Artagnan przybył do Paryża) oraz muła. Portos wówczas zrobił kochance awanturę, także ta załatwiła tym razem piękne wierzchowce. Podczas oblężenia La Rochelle Portos jak i inni wykazywał się odwagą. Wraz z Atosem i Aramisem eskortowali kardynała Richelieu do oberży „Pod Czerwonym Gołębnikiem” i podsłuchali tam za pomocą rury od pieca rozmowę Jego Eminencji z Milady o misji, jaką on jej powierzył. Następnego dnia Portos wraz z przyjaciółmi brał udział w obronie przed hugenotami Bastionu Św. Gerwazego, a także w pościgu i samosądzie nad Milady de Winter. Po powrocie z tej misji dowiedział się o śmierci męża swojej kochanki i postanowił ją poślubić. Dlatego też odmówił propozycji d’Artagnana, który proponował mu przyjęcia podpisanej przez kardynała in blanco nominacji na porucznika muszkieterów. Po zakończeniu oblężenia La Rochelle Portos wystąpił z wojska, ożenił się ze swą owdowiałą kochanką i wrócił na ziemie du Vallon.
Podróż do hotelu markiza Saint Luc i poznanie Raula W powieści „D’Artagnan” Portos daje się wciągnąć w intrygi Aramisa i z jego polecenia wiezie list dla hrabiny Heleny de Sirle. Podczas tej misji jednak został napadnięty przez trzech ludzi kardynała. Dwóch z nich zabił, ale trzeci z nich ogłuszył go, zabrał mu listy, a potem dopadł Aramisa i pobił go dotkliwie, zabierając mu również inne papiery. Portos jednak odzyskał przytomność i ruszył za swym napastnikiem w pościg. Przypadkiem dotarł do oberży, gdzie spotkał d’Artagnana, który właśnie wszedł w konflikt z hrabią de Montforge, sługą kardynała. Portos więc posłużył przyjacielowi za sekundanta. Pojedynek jednak przerwał sam Richelieu nakazując walczącym pogodzić się ze sobą i wezwał porucznika do siebie powierzając mu ważną misję. Po powrocie do oberży d’Artagnan rozmówił się z Portosem, który opowiedział mu o swojej przygodzie i celu przybycia do Paryża. D’Artagnan uspokoił jednak przyjaciela – ów agent kardynała został napadnięty przez zbójów i zabity, zaś porucznik znalazł przy jego ciele owe feralne listy i zniszczył je na miejscu. Uradowany Portos przyłączył się do d’Artagnana i Atosa, by razem z nimi ruszyć na spotkanie do hotelu markiza de Saint Luc, dokąd wezwał ich listownie lord de Winter. Podczas podróży Portos zatrzymał się w oberży i upił się z księciem Gastonem Orleańskim (bratem króla) i jego kompanami. Pijany zgodził się przyłączyć do spisku przeciw kardynałowi, po czym wciąż pod gazem dojechał na miejsce spotkania, gdzie wytrzeźwiał i o wszystkim zapomniał. Następnie dowiedziawszy się powodów wezwania ich przez lorda wraz z Atosem pojechał do klasztoru Saint Saforin po małego Raula d'Aram, którego Atos adoptował, zaś Portos ofiarował się być mu drugim ojcem. Po wyjeździe z klasztoru do przyjaciół dołączył d’Artagnan. Cała trójka przyjaciół zatrzymała się w oberży i odesławszy wcześniej Raula wraz z wiernym sługą Grimaudem stanęła do walki przeciwko ludziom hrabiego de Montforge, który chciał na rozkaz kardynała pochwycić chłopca. Doszło do ostrej potyczki, podczas której Portos otrzymał strzał w głowę – kula na szczęście tylko drasnęła mu skroń i ogłuszyła go. Kiedy odzyskał przytomność hrabia i większość ludzi nie żyli, zaś Atos i d’Artagnan byli ciężko ranni. Rozwścieczony tym widokiem Portos złapał za belkę i zabił pozostałych przy życiu ludzi hrabiego, po czym wyniósł z gruzów oberży ciężko rannych przyjaciół. Podczas walki jednak zgubił miniaturę swojej żony, której mimo poszukiwań już jej nie odnalazł. Cała trójka powróciła do Paryża, gdzie wkrótce po Portosa przyjechała jego żona i zabrała ze sobą do domu.
Powrót do służby królewskiej Portos po ożenku przyłączył do swoich ziem kilka zakupionych ziem oraz dodał do swego nazwiska ich nazwy. Stał się panem w pełnym znaczeniu tego słowa. Wiernego sługę Mousquetona uczynił intendentem swoich ziem i nazywał go teraz pieszczotliwie Mouston. Kilkakrotnie zapraszał do siebie d’Artagnana, jednakże porucznik muszkieterów wciąż był zabiegany i miał liczne obowiązki, więc nie zdołał odebrać zaproszenia na czas. Portos żył po pańsku. Urządzał zabawy, uczty, turnieje. Jednak sąsiedzi posiadający różnego rodzaju tytuły arystokratyczne przekazywane z dziada pradziada często z niego kpili. Wściekły tym Portos wyzwał kilku na pojedynek. Kiedy dwóch pierwszych zginęło, reszta przestała się śmiać, ale jednak omijała go szerokim łukiem, co również nie zadowalało Portosa. Po około osiemnastu latach ożenku ex-muszkieter owdowiał i zaczął się nudzić żyjąc praktycznie samemu w swojej pięknej posiadłości (zamku du Vallon). W roku 1648 jednak kardynał Mazarin nakazał d’Artagnanowi zwerbowanie jego dawnych kompanów do królewskiej gwardii. Porucznik udał się kolejno do swoich przyjaciół, w tym oczywiście do Portosa. Jednak tylko jego zdołał przekonać do ponownego wstąpienia na służbę – Portos liczył na to, że otrzyma za nią tytuł barona. Oprócz niego do wojska musiał pójść załamany tą decyzją wierny Mouston. Kiedy z więzienia uciekł książę de Beaufort, przywódca Frondy, Portos i d’Artagnan w towarzystwie Moustona zaczęli go ścigać, zamęczając przy okazji konie i okazyjnie zmieniając je na inne. Udało im się dopaść uciekinierów, ale zostali zmuszeni do walki z jego eskortą – wówczas okazało się, że są nim Atos i Aramis. Dawni przyjaciele przerwali więc walkę, tym bardziej, że zjawiły się frondyckie posiłki i muszkieterowie musieli uznać swoją porażkę. Wrócili do Paryża z niczym, po czym potajemnie spotkali się z Atosem i Aramisem. Mimo początkowych niesnasek cała czwórka ponownie złożyła sobie przysięgę wiecznej przyjaźni i potajemnie się spotykała w umówionych miejscach. Niedługo potem na skutek zamieszek w Paryżu królowa wraz z kardynałem i młodym królem postanowiła opuścić stolicę Francji i ukryć się w bezpiecznym miejscu. Portos i d’Artagnan umożliwili im to odwożąc ich oraz cały dwór do owego schronienia. Ponieważ jednak dworzanie nie mieli na czym spać obaj muszkieterowie zakupili od chłopów wiązki siana i sprzedali je z zyskiem dworzanom. Jednak Portos kupił go znacznie mniej i potem sam nie miał na czym spać. Musiał więc nieco odkupić od d’Artagnana, który nabył więcej siana.
Misja w Anglii