Kocha rozkosze podniebienia. Lubi również pozować na wielkiego pana, a także pokazywać, na co rzekomo go stać. Uwielbia opowiadać o sobie niestworzone historie np. swoją kochankę przedstawia jako piękną i bogatą księżną. Ma skłonności do przesadnego wychwalania swojej osoby. W sprawach pieniężnych bywał dość lekkomyślny i wydawał lekką ręką sporo pieniędzy naraz, nie martwiąc się, czy jutro będzie miał za co zjeść śniadanie. Wobec bliskich i przyjaciół lojalny aż do bólu. Dawał się niekiedy wykorzystywać innym, zwłaszcza Aramisowi. Brak wielkiej inteligencji nadrabiał niesamowicie wielką siłą fizyczną, która z wiekiem rosła. Pod koniec życia chorował na podagrę. Dobry szermierz, ale trafiał na lepszych od siebie. W intrygach dworskich dużo naiwniejszy od np. przesiadującego wiecznie przy dworze d’Artagnana. Przez Milady określony jako „głupiec i pyszałek” (list do kardynała), niemniej jednak takie podsumowanie jego postaci byłoby krzywdzące: Portos, podobnie jak Atos, nigdy nie rozgrywa przyjaciół dla własnych interesów i darzy ich czysto bezinteresowną miłością.