Obaj zranili się, lecz rozstrzygnięcia starcia długo nie było widać. Dopiero dowódca gwardii kardynała, pan Jussac, nakazał swemu człowiekowi się poddać. Po tej walce d’Artagnan stał się przyjacielem trzech muszkieterów.
Służba w muszkieterach Później około roku 1626 cała czwórka wzięła udział w akcji „diamenty królowej”, podczas której Portos został sprowokowany przez agenta kardynała i stanął z nim do pojedynku – walkę jednak przegrał i musiał ranny pozostać w oberży wraz ze sługą Mousquetonem. Leczenie i pobyt w oberży przedłużały się, a wszystko to kosztowało, zaś Portos nie miał za co płacić, gdyż wszystkie swoje pieniądze przegrał w karty z jednym szlachcicem. Liczył na to, że dostanie je od kochanki, ale ta nie wspomogła go sądząc, że przyczyną jego nieobecności w Paryżu jest inna kobieta. Muszkieter musiał więc z wiernym sługą kraść jedzenie z piwnicy z pomocą lassa, ponieważ oberżysta nie chciał im go dawać na kredyt. Dopiero d’Artagnan uratował przyjaciela przywożąc mu prezent od Buckinghama – konia z pięknym rzędem. Dar ów posłużył do spłaty długów i zaciągnięcia nowych. Po powrocie do Paryża Portos zemścił się na kochance adorując w kościele podczas mszy Milady de Winter i podając jej wodę święconą. Następnie w rozmowie z prokuratorową przedstawił Milady jako swoją wieloletnią przyjaciółkę.