Zanim policja wpadła na trop Eissa, przesłuchała (w styczniu 1943 roku) konsula honorowego Paragwaju Rudolfa Hügliego oraz Juliusza Kühla, którzy przyznali się do udziału w akcji (Hügli dodatkowo do brania łapówek od Polaków). Wśród możliwych przyczyn wpadki wymienia się uzyskanie przez Gestapo informacji o procederze w getcie będzińskim, donos innego z konsulów Paragwaju, informację przekazaną Szwajcarom przez Niemców lub fakt przedostania się niektórych posiadaczy paszportów do Szwajcarii.
Schemat polegający na kaskadowym przekazywaniu łapówek ułatwiał zachowanie przez kilka miesięcy konspiracyjnego charakteru akcji, a ponadto – po wpadce – pozwolił polskiemu posłowi Aleksandrowi Ładosiowi bronić procederu wobec władz szwajcarskich. Ładoś argumentował bowiem, że fałszerstwa dokonywano na terytorium objętym polską jurysdykcją i w imię wyższej konieczności, przesyłanie zaś potwierdzonych kopii fałszywych paszportów nie stanowiło przestępstwa w rozumieniu szwajcarskiego prawaNotice du Chef du Département politique, M. Pilet-Golaz, E 2809/1/3, Berne, 13 października 1943 r., dodis.ch/47624. Po interwencji polskiego posła, władze odstąpiły od wyciągania konsekwencji wobec polskich i żydowskich uczestników akcji.