Obóz w Płaszowie stanowił punkt tranzytowy przede wszystkim dla Żydów krakowskich i małopolskich do dalszej deportacji, której celem było zwykle Auschwitz-Birkenau. Ogółem przez obóz przeszło 35 tysięcy osób, a liczbę jego ofiar śmiertelnych szacuje się na 6 tysięcy.
Göth mieszkał w willi na terenie obozu. Miał kilka koni i samochodów. Lubił przejażdżki po obozie na swoim siwku, a swoim BMW jeździł z ogromną prędkością. Swoje dwa psy – doga i mieszańca z owczarkiem niemieckim o imionach Rolf i Ralf – szkolił tak, by na komendę rzucały się na ludzi. Göth nie tylko administrował obozem, sam również mordował więźniów w sposób okrutny, wykorzystując każdą sytuację do zabicia człowieka. Według zachowanych relacji, np. zastrzelił wygłodzoną więźniarkę, gdy zauważył, że wybiera ziemniaki z paszy dla świń. Znane są przypadki, gdy Göth kazał rozstrzeliwać całe grupy robocze tylko za to, że znajdowano przy nich pożywienie spoza obozu. Göth często osobiście dokonywał egzekucji niezdolnych do pracy, a liczba własnoręcznie zamordowanych przez niego ludzi mogła sięgnąć nawet 500. W kulturze popularnej, głównie za sprawą filmu Lista Schindlera, utrwalił się obraz Amona Götha strzelającego z karabinu snajperskiego z balkonu zajmowanej przez siebie willi do przypadkowych osób.