Dodatkowym argumentem za szybkim wydaniem bitwy była dla cesarza postawa Uzów, którzy podobnie jak Seldżucy wywodzili się z Oguzów – stąd niebezpieczeństwo ich przejścia na stronę wroga.
Przebieg Do bitwy doszło według różnych źródeł 19Jerzy Hauziński Burzliwe dzieje kalifatu bagdadzkiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa – Kraków 1993, s. 372; Michał Psellos Kronika, czyli historia jednego stulecia Bizancjum (976-1077), Zakład Narodowy im. Ossolińskich – Wydawnictwo, Wrocław 1985, s. 218, przypis 96;Steven Runciman Dzieje wypraw krzyżowych. Tom I, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1987, s. 67. lub 26 sierpnia 1071 roku. Bizantyńczycy utrzymując szyk ruszyli ostrożnie naprzód. Starcia w ciągu dnia były dla nich pomyślne, spychali oni powoli wroga z pola walki i wydawało się, że mają większe od Seldżuków szanse na zwycięstwo. Wieczorem cesarz doszedł do przekonania, że roztropnie będzie wycofać się do obozu – nie chciał bowiem spędzać nocy w otwartym polu, gdzie jego armia byłaby na łasce tureckich łuczników. Uporządkowany odwrót dla każdej armii jest trudnym manewrem, a żołnierzom Romana daleko było do zahartowanych w boju weteranów. Podczas odwrotu byli narażeni na strzały Turków, a sami nie mogli na nie odpowiedzieć. Niepewność w szeregach Bizantyńczyków wzrosła, gdy rozeszły się pogłoski o klęsce cesarza.