Oglądamy zatem lumpa „filozofa”: co zdanie to życiowa mądrość.

Ewa Mazierska pisała, że Edi jest nie tyle krytyką kapitalizmu po transformacji ustrojowej w Polsce, który sprowadził Ediego do biedy, ile wezwaniem do pogodzenia się z nową rzeczywistością polityczną.

Edi nie buntuje się przeciwko swemu stanowi […], lecz jak prawdziwy święty godzi się na swój los, mówiąc Jureczkowi, że wciąż posiada swoje życie i może zrobić z nim wszystko, co zechce. Przy kilku okazjach Edi również naucza swego bezdomnego przyjaciela, że w fundamentalnym sensie wszystkie istnienia są równe, ponieważ każdy człowiek jest unikalny: każdy ma swoją godność. Bezcelowe jest zazdrościć innym sukcesu lub próbować zmienić świat. Dlatego, jeśli chodzi o Ediego, kapitaliści powinni mieć pozwolenie na dalsze gromadzenie bogactw poprzez wyzyskiwanie ubogich, ponieważ w fundamentalnym sensie taka postawa nie wpływa ani na tych na szczycie, ani na tych na dole: zawsze pozostaną tym, kim są.