Tak pisał Andrzej Starzyński o spotkaniu z Sikorą:Wszystko zaczęło się pewnej soboty, kiedy to po spotkaniu z duża grupą pensjonariuszy Zakładu Karnego w Białołęce, podszedł do nas Stefan, podał swoje personalia i powiedział, że grozi mu bardzo wysoki wyrok, oraz że „na poważnie” chciałby się zapoznać z chrześcijaństwem. Dostał od nas Biblię i zaproszenie na kolejne spotkanie. Ucieszyliśmy się z tej jego gotowości, ale przez następne pół roku nie zobaczyliśmy go na żadnym spotkaniu. Później któryś z przymusowych mieszkańców więzienia powiedział nam, że od kilku już miesięcy dopomina się o spotkanie grupa więźniów z pierwszego oddziału, do którego jakoś nie docieraliśmy. W tej właśnie grupie znajdował się przeniesiony z innego oddziału Stefan. Odtąd był on stałym uczestnikiem naszych spotkań i dzięki temu mogliśmy uczestniczyć w procesie jego duchowej przemiany.W czerwcu 1999 został przewieziony do nowego Aresztu Śledczego w Radomiu. W sierpniu 1999 przewieziony do Aresztu Śledczego w Warszawie w celu podjęcia nauki w więziennej szkole poligraficznej. Później przewieziony do Zakładu Karnego w Potulicach, w lutym 2000 – do Zakładu Karnego we Włocławku. Podejmuje pracę w więziennej telewizji. Wydaje również posiłki w pawilonie mieszkalnym.