8 marca 1994 dokonał wspólnie ze swoim wspólnikiem mordu na swoim oprawcy Grzegorzu Gmitrzaku i jego ochroniarzu Mariuszu Kłosie. Zgłosił się na policję jako świadek i przyznał się do udziału w podwójnym zabójstwie pod Maciejowicami. Sprawę prowadził prokurator Dariusz Winiarek z prokuratury rejonowej w Otwocku. W listopadzie 1997 został skazany nieprawomocnym wyrokiem w Sądzie Okręgowym Wydział XVIII dla m. st. Warszawy na 25 lat pozbawienia wolności przez skład sędziowski pod przewodnictwem sędzi Marii Tarasiewicz. W maju 1999 Sąd Apelacyjny dla miasta stołecznego Warszawy pod przewodnictwem sędzi Teresy Rysińskiej utrzymał wyrok 25 lat pozbawienia wolności.

Sikora trafił do Aresztu Śledczego w Warszawie przy ul. Rakowieckiej, gdzie przebywał do maja 1995. Następnie został przewieziony do Zakładu Karnego w Warszawie-Białołęce przy ul. Ciupagi 1b. Pracował jako bibliotekarz, świetlicowy, sprzątający i magazynier depozytowy. Uczestniczył też w spotkaniach organizowanych przez gedeonitów, w tym wypadku członków wspólnoty Zboru Zielonoświątkowego z ul. Siennej w Warszawie.