Wypowiedzi w duchu technooptymizmu cechują się także ograniczoną wyobraźnią polityczną. Pomijają one bowiem kwestie etyczne związane z inżynierią klimatu, np. kwestie rekompensaty dla poszkodowanych, ewentualne błędy przy stosowaniu technologii, zyski i długoterminowe koszty ekonomiczne, odpowiedzialność przy ich wdrażaniu. Rozwiązań umożliwiających regulację temperatury Ziemi nie można separować od problemów natury ekonomicznej i politycznej. Obecnie nic nie wskazuje na to, żeby mógł się wyłonić globalny konsensus polityczny co do regulowania termostatu Ziemi.
Jednocześnie, chodź dyskusja dotyczy de facto całej ludzkości, biorą w niej udział jedynie eksperci nauk ścisłych. Pomija ona głos obywateli i obywatelek terenów najbardziej zagrożonych, rolników czy ruchów obywatelskich.
Wnioski z debaty Autorka, analizując dyskurs w pracach naukowych i mediach, dochodzi do tego, że debata na temat antropocentryzmu jest wyjątkowa w takim znaczeniu, że wymaga zrewidowania wielu dotychczas istniejących kategorii filozoficznych (m.in. pojęć natury, człowieka, antropocentryzmu, sprawczości, historii, odpowiedzialności).