Sprawa gwałtu mocno podzieliła tak rodzinę Rogersów, jak i społeczność Willshire; matka Hala i Johna uważała, że jej syn został fałszywie oskarżony, tak aby Hal mógł przejąć całość zysków z farmy, co w efekcie doprowadziło do zerwania przez Hala kontaktów z matką. W maju 1989 Jo i jej córki, aby odpocząć od sprawy Johna, zdecydowały się na tydzień wakacji; jako miejsce odpoczynku wybrały Florydę. Pierwotnie Hal miał jechać z nimi, ale zrezygnował, decydując się doglądać farmy. W piątek 26 maja 36-letnia Jo, 17-letnia Michelle i 14-letnia Christe wyruszyły rodzinnym Oldsmobile Calais na południe. Miały wrócić najdalej w niedzielę 4 czerwca przed południem. 28 maja dotarły do Jacksonville, następnie do Silver Springs, zwiedziły atrakcje w środkowej części stanu i w końcu w czwartek 1 czerwca dotarły do Tampy, gdzie zamieszkały w pokoju nr 251 motelu Days Inn. Wieczorem około 19:00 były widziane na kolacji w motelowej restauracji.

Gdy do wieczora 4 czerwca Jo, Michelle i Christe nie dały znaku życia, Hal Rogers zaczął się niepokoić. Po kilku dniach zdecydował się samemu wyruszyć na Florydę w poszukiwaniu zaginionych, powiadomił też policję.