Statki-młyny istniały również w dorzeczu Wisły. Flisacy na samej Wiśle nazywali je „bździelami”. Wspomina o nich m.in. renesansowy poeta Sebastian Klonowic w wydanym w 1595 r. Flisie:„...młyn przybrzeżny na Wiśle zów bzdzielem...” (292) oraz „Nowy sterniku wara tego bzdziela...” (293). Najwięcej z takich młynów Klonowic sytuuje na odcinku Wisły w rejonie Zakroczymia: „Tu bzdzielów ujzrzysz długą procesyją,/Co się na belchu ze wszystkich stron wiją” (314). W wydaniu "Flisa" Stanisława Węclewskiego (Chełmno 1862) wydawca opatrzył tekst obszernymi przypisami, w których czytamy m.in.:„B z d z i e l, do dziś dnia nad Wisłą znany wyraz. Młynów takich w Prusach już nie ma; w Kongresówce są jeszcze, nawet na tem samem miejscu jak za czasów Klonowicza.” (s. 68) oraz "Młyn wodny właściwie z 3 części się składa: 1) z właściwego młyna, 2) z zawódki (za wodą); jest to łódź pływająca i 3) z koła na wale czyli belchu między młynem i zawódką umieszczonego. Jeden koniec wału w młynie obraca koła i kamienie, a drugi jego koniec spoczywając na zawódce obraca się w małym żłobku.” (s. 74). Pływające młyny na Wiśle w Warszawie przedstawił Canaletto na swym obrazie Widok Warszawy od strony Pragi z 1770 r.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Młyn pływający · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.