Po zakazie użytkowania takich młynów jako stanowiących przeszkodę dla żeglugi, wydanym w końcu XVIII w., wiele z nich zniknęło, inne zostały przeniesione na mniejsze cieki wodne lub przebudowane na młyny stacjonarne. Ostatni młyn pływający na Dunaju, w miejscowości Kolárovo na Słowacji, spłonął w 1945 r. (obecnie znajduje się tam jego rekonstrukcja).

Młyny pływające działały także w dolnych odcinkach największych dopływów Dunaju, jak Wag, Drawa, Cisa czy Prut. Wincenty Pol w pisanym w połowie XIX w. dziele pt. „Rzut oka na północne stoki Karpat” do istotnych zawad dla żeglugi na Prucie zaliczał (...) młyny pływaki po brzegach jego na przestrzeni średniego biegu. Dłużej utrzymały się młyny pływające również na dopływie Drawy, Murze. Kilka ostatnich takich zabytkowych urządzeń zachowało się do dziś: koło Spielfeld i Bad Radkersburg w Austrii, a także koło słoweńskiej wsi Veržej i chorwackiej Mursko Središče.

W początkach XX w. działały jeszcze również prymitywne młyny pływające na Dniestrze, montowane na tratwach.

Do niedawna katamarany z kołem wodnym były dość powszechnie spotykane wzdłuż wybrzeży Oceanu Indyjskiego.