285–286.. Stojący na czele sądownictwa ajatollah Abdol-Karim Musawi Ardebili wysłał do Chomejniego dodatkowe zapytanie, czy jego dekret dotyczy wszystkich członków „ateistycznych” ugrupowań, także tych skazanych już na kary więzienia, czy tylko skazanych na śmierć i oczekujących na egzekucję. Chomejni powtórnie nakazał wówczas zniszczenie wrogów islamu.
Już następnego dnia więzienia zostały zamknięte dla odwiedzających, więźniom odebrano telewizory i radioodbiorniki, a także prawo do pisania i otrzymywania listów. Zawieszono również pracę zwykłych sądów. Więźniowie związani z organizacją Ludowych Mudżahedinów byli kierowani na krótkie przesłuchania. Wprowadzono ich w błąd co do ich celu – stwierdzono, że zadawanie pytań o stosunek do religii i polityki ma na celu oddzielenie wierzących muzułmanów od niemuzułmanów w związku z przygotowywaną amnestią. Więźniowie, którzy stwierdzili, że nadal głoszą poglądy Ludowych Mudżahedinów, byli natychmiast odsyłani na egzekucję. Mudżahedini, którzy stwierdzili, że odrzucili dawne poglądy, byli pytani o gotowość zadenuncjowania towarzyszy lub nawet osobistego wykonania na nich egzekucji przez powieszenieM. Axworthy, Revolutionary..., s. 287.. Zawahanie w tym momencie było uznawane za oznakę nieszczerości i więzień taki również był natychmiast odprowadzany na stracenie.