Po opuszczeniu Iwieńca polski oddział przeszedł do południowo-wschodniej części Puszczy Nalibockiej, gdzie założył obozowiska w wiosce Bielica i na uroczysku Drywiezna. W ciągu niespełna tygodnia polscy partyzanci zlikwidowali posterunki białoruskiej policji w Starzynie i Kisłuchach (28 czerwca), Derewnie i Wołmie (30 czerwca) oraz w Zasulu i Rubieżewiczach (3 lipca). Ponadto na drodze Wołma – Iwieniec, nieopodal wsi Żebrowszczyzna, rozbili niemiecką kolumnę samochodową, a także zaatakowali ekspedycję kontyngentową na drodze między Derewnem a Stołpcami. Odniesione sukcesy pozwoliły podnieść polski oddział do rangi batalionu i zwiększyć jego liczebność do co najmniej 554 żołnierzy.
Siły, plany i przygotowania obu stron thumb|Erich von dem Bach-Zelewski i Curt von Gottberg odbierający paradę policji porządkowej. Plac Lenina w Mińsku „Powstanie iwienieckie” odbiło się szerokim echem na Nowogródczyźnie i poważnie zaniepokoiło niemieckie dowództwo. Okupanci postanowili za wszelką cenę zlikwidować polskie i sowieckie bazy w Puszczy Nalibockiej. Według Mariana Podgórecznego niemieckie plany przewidywały w pierwszym rzędzie zabezpieczenie terenów, przez które przebiegały linie kolejowe Baranowicze – Mołodeczno – Lida oraz Lida – Baranowicze.