Dlatego równoczesne apokaliptyczne ukazanie Antychrysta i Chrystusa wydawały się chłopom w pełni zrozumiałe.

Pogrom Wkrótce zaczęła się zakrojona na szeroką skalę kampania przeciwko Fiodorowcom – aresztowano prawie wszystkich aktywnie działających członków sekty. W listopadzie 1929 roku w Woroneżu odbyła się pierwsza sądowa rozprawa w sprawie Fiodorowców – 36 osób oskarżono o białogwardyjski spisek, antysowiecką agitację, podpalenia, niedawanie chleba państwu i odmowę kupowania państwowych obligacji. Sądząc po mowie obrony, połowa z oskarżonych nie należała do Fiodorowców, byli to wiejscy chuliganie, pijani rozpustnicy, których wzięto za Fiodorowców, by móc ich oskarżyć o terroryzm. Wiadomo, że liderem nurtu byli Mitro Parchomenko i Fiodor Doroszenko, aktywnymi działaczami – Kozma Kolesnikow, Stepan Atorkin i Nikifor Tockij. W procesie wzięło udział dwóch duchownych – Siergiej Czujew i Wieniamin Zapoganenko. Aktywni Fiodorowcy w trakcie rozprawy wygłupiali się, siedzieli na podłodze, zasłaniali twarze kapturami i na wszystkie pytania odpowiadali: „tylko Bóg wie”.