„Kabel Polski” w tym czasie posiadał własną ciągarnię drutu miedzianego oraz dział chemiczny, gdzie z kauczuku naturalnego otrzymywano taśmę gumową dla izolacji przewodów. Odrębna jednostka zajmowała się izolowaniem materiałami włóknistymi, jak: papier, juta, bawełna, jedwab. Zakład posiadał laboratorium prób i badań gotowych kabli i przewodów. Do 1927 na inwestycje związane z zakupem maszyn, urządzeń oraz ruchomości średnio rocznie wydawano 1,4 mln zł.

W celu pozyskania środków na dalszy rozwój, w 1927 zawarto porozumienie z Towarzystwem Akcyjnym firmy „Kabelwerk Felten-Guilleaume” AG z Wiednia, która zapewniła nadzór techniczny i licencje dla fabryki w zamian za 15% akcji i 4% ceny kabli w ołowiu. W nowych warunkach własnościowych na kierownicze stanowiska techniczne zaangażowano Niemców, których zachowanie i postępowanie budziło zastrzeżenia polskich władz wojskowych. W 1928 zarząd zakupił także licencję od firmy Siemens und Halske z Berlina na produkcję kabli międzymiastowych, telefonicznych i telegraficznych pupinowskich. Na początku lat 30. podniesiono kapitał akcyjny o 5 mln zł zawierając porozumienia z kablowniami: „Felten-Guilleaume” w Wiedniu i Budapeszcie oraz Czesko-Morawskimi Zakładami Elektrotechnicznymi Fr. Kriżika w Pradze.