Po sześciu latach portugalska misja dyplomatyczna powróciła do Europy ze złotą koroną dla Jana III Dobrego i papieża Klemensa VII. Wraz z posłami portugalskimi płynęli także etiopscy, wysłani przez cesarza do Europy. Misja zakończyła się niepowodzeniem, ponieważ żadna ze stron nie podjęła dalszych kroków. Lybne Dyngyl nie przywiązywał większej wagi do pomocy ze strony Europejczyków, zbyt dufny we własną siłę. Uważał, że złoto, etiopskie wsparcie wojskowe ze strony lądu, oraz przyzwolenie na zajęcie niektórych portów Morza Czerwonego stanowią odpowiednią cenę dla króla portugalskiego, aby ten przysłał swoją flotę. Poglądy cesarza miała zrewidować dopiero bliska zagłada kraju piętnaście lat później.

Inwazja imama Grania Pierwsze walki

250px|thumb|Przybliżony wizerunek Lybne Dyngyla jest dziś znany dzięki kontaktom Etiopii z Europą. Cesarza opisał Francisco Álvares, który spotkał się z nim w 1520 roku. Trwające kilka lat dobre stosunki między Etiopią, a Adalem skończyły się, gdy na czele sułtanatu stanął dowódca wojskowy Ahmad ibn Ibrihim al-Ghazi, zwany w etiopskich źródłach imamem Graniem ze względu na swoją leworęczność. Zabił on panującego sułtana i osadził na tym stanowisku własnego, marionetkowego władcę. Imam zerwał pokojowe relacje z cesarstwem i zaczął gromadzić przeciwko niemu wojsko.