Włocha to wcale nie uspokaja, wręcz przeciwnie – skoro Mozart jest w stanie komponować w taki sposób, to po cóż traci czas na włóczenie się po gospodach i jak mogą go bawić rozrywki przeznaczone dla plebsu? Widać młody kompozytor choć sztukę zna jak nikt inny, to jej nie rozumie, nie jest więc godzien, by ją dalej uprawiać. Następne ich spotkanie odbędzie się Pod Złotym Lwem. Salieri jednak wie swoje, jeśli teraz on nie zatrzyma Mozarta, jakie szczyty tamten osiągnie jeszcze w swych dziełach i kto będzie mógł skomponować jeszcze coś ważnego po nim? Postanawia więc przygotować truciznę.
Odsłona druga
thumb|Odsłona druga, Michaił Wrubel
Muzycy spotykają się Pod Złotym Lwem, ale Mozarta coraz mocniej prześladują mroczne wizje. Zamawiający u niego Requiem mężczyzna ubrany na czarno jawi mu się jako zwiastun jego własnej śmierci z mszą napisaną na taką okoliczność dla samego siebie. Niby pocieszając kolegę, niepostrzeżenie starszy z kompozytorów wlewa przygotowaną truciznę do kielicha Mozarta, a ten niczego nieświadom, po jej wypiciu zaczyna przy fortepianie grać początek swojej żałobnej mszy. Drugi z kompozytorów płacze, nie mogąc powstrzymać swojego ogromnego wzburzenia, co grający odbiera jednak jako objaw wzruszenia ponownie wywołanego przez muzykę.