Francuski król Ludwik XIV wziął ją pod swoją protekcję i przyznał jej roczną pensję w wysokości dwudziestu tysięcy lirów. Również były zalotnik Hortensji Karol Emmanuel II zaoferował jej opiekę, pałac w Chambéry i roczną rentę. Wkrótce zgromadzili się wokół niej literaci, filozofowie i artyści. Po śmierci księcia, jego żona Joanna Sabaudzka–Nemours szczerze nienawidząca Hortensji i podejrzewająca ją o romans ze swoim mężem, odebrała jej pałac i rentę, każąc jej w ciągu miesiąca opuścić teren księstwa.
Po śmierci Sabaudczyka, Hortensja pozostała bez środków do życia - na skutek przyjaźni z księciem utraciła roczną rentę od Ludwika XIV.
Angielski ambasador we Francji Ralph Montagu, napisał do swojego króla o desperackiej sytuacji Hortencji. Miał nadzieję, że piękna Mancini zastąpi obecną, niemal wszechwładną kochankę króla, Louise de Kerouaille, księżnę Portsmouth. W 1675 roku Hortensja wyjechała do Londynu pod pretekstem odwiedzenia swojej młodej siostrzenicy, Marii Modeńskiej, nowej żony księcia Yorku. Podróżowała w męskim przebraniu, co dla towarzyszących jej francuskich arystokratów było potwierdzeniem jej biseksualizmu.