Kapitan Klejna wybrał niewolę szwedzką, z której wyszedł po opłaceniu okupu. Następnie udał się do Gdańska. Gdy 15 listopada 1656 r. wojska królewskie towarzyszące królowi Janowi Kazimierzowi w wyprawie do Prus Królewskich wjechały do Gdańska, Klejna dostał szansę powrotu do armii królewskiej, i z takiej okazji skorzystał. Został „wciągnięty” na rollę (listę płac) regimentu dragonii Gwardii Królewskiej pod dowództwem Jana Henryka von Alten-Bockuma. Dnia 10 lutego 1657 r. po przybyciu jazdy Stefana Czarnieckiego, król z towarzyszącymi mu jednostkami gwardii ruszył z Gdańska w kierunku Częstochowy. Od tej pory kpt. Jerzy Klejna walczył wszędzie tam, gdzie był Jan Kazimierz. W 1657 r. gwardia Henryka von Alten-Bockuma brała udział w działaniach oblężniczych, zmierzających do odzyskania Krakowa. Od lipca aż do kapitulacji w grudniu 1658 r. dragonia Bockuma oblegała Toruń. Wielu oficerów, w tym też Klejna, towarzyszyli parze królewskiej w uroczystym wjeździe do odzyskanego Torunia w dniu 1 stycznia 1659 r. Po urlopie zimowym, jeszcze w 1659 r. dragonia Bockuma została skierowana do Prus Królewskich pod dowództwem hetmana polnego koronnego Jerzego Lubomirskiego. Następnie dragonię skierowano na teatr wschodni do wsparcia przygotowywanej kampanii przeciwko Moskwie.