Według legendy, Janusz zbiegł z łęczyckiego grodu i udał się na wyprawę w górę rzeki Bzury. W czasie podróży napotykał na drodze różne przeszkody – krzaki, błoto czy płycizny, które utrudniały dalszą przeprawę. U źródeł Bzury Janusz znalazł dziki dukt leśny, który prowadził do drugiej rzeczki, zaczynającej swój bieg na dzisiejszych Dołach i Sikawie. Rzeką tą była Łódka, nazywana wówczas Starą Strugą. Płynąc nowym szlakiem, Januszowi coraz trudniej szła przeprawa, co miało być, według legendy, spowodowane nadwyrężoną już łódką lub noszonym u boku przez bohatera świętym obrazkiem, który zaczął mu w pewnym momencie ciążyć. Janusz miał zatrzymać się w miejscu, gdzie dzisiaj stoją kamienice – przy ul. Zgierskiej w parku Staromiejskim. Tam Janusz wyciągnął na północny brzeg swoją łódkę, wdrapał się na pagórek i rozejrzał wokoło. Okolica wydała mu się spokojna, więc postanowił wybudować szałas na nocleg, a na następny dzień ruszyć dalej. Zanim to jednak uczynił, zerwała się ulewa. Janusz szybko wziął swoją łódź i postawił dnem do góry, aby mieć schronienie przed deszczem. Gdy rano wstał, miał usłyszeć głos puszczy, która obiecywała mu drzewa na dalsze budowy oraz zwierzynę. Postanowił zostać i począł budować pierwszy domek, a swą łódkę pozostawił na pamiątkę.