Jego zdaniem – podobnie jak Pascal uznał prawdopodobieństwo istnienia Boga za większe od zera, tak też takie prawdopodobieństwo występuje w przypadku istnienia Przewrotnego Mistrza. Skoro Pascal, według Martina, bez żadnej argumentacji uprawdopodobniającej przyjął dodatnią wartość prawdopodobieństwa istnienia Boga, to nie ma powodów, by nie postąpić tak samo z Przewrotnym Mistrzem, jakkolwiek według Nicholasa Reschera większość ludzi przypisuje bogom typu Przewrotny Mistrz zerowe prawdopodobieństwo istnienia. Martin nie zgodził się ponadto, że nawet jeżeli Bóg nie istnieje, to wiara w niego daje nadzieję i pocieszenie w trudnych sytuacjach, a więc nawet wtedy jest zyskiem; jego zdaniem dla wnikliwych wierzących takie pocieszenie musi być krótkotrwałe, a na dłuższą metę będą oni nieszczęśliwi, z kolei z potencjalnym pocieszeniem wiąże się także czasochłonność, kosztowność i kłopotliwość wyznawania religii. Ponadto, jak uważał Martin, tylko ateizm pozwala wziąć pełną odpowiedzialność za rozwiązywanie problemów, jako że wiara w pomoc Boga prowadzi do niedojrzałości.