6 lutego wydał rezolucję, w której oznajmiał, że z Sergiuszem zerwał również metropolita jarosławski i rostowski Agatangel (Prieobrażenski), a on sam zgadzał się stanąć na czele wiernych i duchownych z Leningradu, niegodzących się z polityką ustępstw wobec władz. Józef uważał, że ratuje Cerkiew przed całkowitym zniszczeniem, nie poddając się "agentom bezbożności i zniszczenia". Nie uznawał zarzutów Sergiusza, że stanął na czele organizacji rozłamowej.

Największe wpływy josifianie, którzy sami zaczęli określać się jako Cerkiew Prawdziwie Prawosławna, osiągnęli w pierwszej połowie 1928. Nigdy nie zdołali jednak zjednoczyć całej wewnątrzcerkiewnej opozycji przeciw Sergiuszowi (nie wspominający).

Działalność W lutym 1928 metropolita Sergiusz mianował nowego metropolitę leningradzkiego - Serafina (Cziczagowa), a w kolejnym miesiącu suspendował metropolitę Józefa i popierających go biskupów. Decyzje te nie zostały uznane, a hierarchowie kontynuowali prowadzenie publicznej działalności duszpasterskiej. W kwietniu 1928 metropolita Józef napisał do kierującego VI oddziałem GPU i nadzorującego działalność Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego Jewgienija Tuczkowa z prośbą o uzyskanie u Sergiusza zgody na jego powrót do Leningradu.