W oczekiwaniu na efekty ich działań postanowiono wysyłać do akcji przeciw statkom handlowym przeciwników posiadane okręty nawodne. Takim, w 1940 roku, był pancernik kieszonkowy „Admiral Scheer”. 5 listopada „Admiral Scheer” odnalazł konwój na środku Atlantyku i zaatakował. Komandor Edward Fegen, dowódca HMS „Jervis Bay”, bez wahania skierował swój krążownik przeciw rajderowi by spowolnić jego akcję i pozwolić konwojowi rozproszyć się celem szukania ucieczki. „Jervis Bay” nie miał najmniejszych szans wobec dział 280 mm napastnika, ale walczył przez 22 minuty dopóki nie został zatopiony wraz ze 190 członkami załogi. Poświęcenie krążownika pomocniczego pozwoliło uciec większości frachtowców konwoju HX-84, za co Fegen otrzymał pośmiertnie Krzyż Wiktorii.

Teraz „Admiral Scheer” starał się zatopić jak najwięcej statków uchodzącego konwoju przed zapadnięciem ciemności. „San Demetrio” został trafiony kilkoma pociskami, które zniszczyły mostek kapitański i nadbudówkę na rufie stawiając cały górny pokład w płomieniach. Jednak, pomimo eksplozji pocisków i spowodowanego przez nie pożaru, łatwopalny ładunek statku nie wybuchł. Kapitan Waite, obawiając się mimo to, że paliwo lotnicze może lada chwila wylecieć w powietrze, kazał załodze opuścić pokład.