Następnie Sofia "zstąpiła w niższe rejony" i tam zrodziła aniołów, archaniołów i władców, którzy bez znajomości najwyższego Boga stworzyli świat. Nie chcąc pozwolić, by ich Matka porzuciła ich, i "nie chcąc uchodzić za potomstwo byle kogo", uwięzili Sofię w świecie, nakazując jej przechodzić z ciała do ciała - gdzie się zaś pojawiła, tam wybuchały konflikty i eskalowało się zło, gdyż każda ze światowych potęg chciała ją mieć dla siebie. Ona była m.in. w ciele Heleny Trojańskiej, a w końcu wcieliła się w Helenę, kurtyzanę z Sydonu. Dla ratowania swojej boskiej małżonki miał właśnie zstąpić najwyższy Bóg, przy okazji przynosząc klęskę złym aniołom.

To właśnie Szymon miał być inkarnacją tego Boga, ale nie jedyną. W doktrynie symonian pojawiała się już pewna forma Trójcy świętej - jako Ojciec miał on objawić się Izraelowi na Synaju, jako Syn-Jezus miał nauczać w Palestynie i udać ukrzyżowanie (już tu pojawia się typowo gnostycki motyw śmierci Chrystusa jako ułudy), zaś jako Duch miał nauczać w innych krajach. Jednakże, nie jest wykluczone, że nauka ta pojawiła się u szymonian później, wraz z krystalizowaniem się idei Trójcy w ortodoksji chrześcijańskiej.