Wagony wykoleiły się, ale pozostały na nasypie.
Akcja ratunkowa Pierwsi na miejscu zdarzenia byli kolejarze z Janikowa na czele z zawiadowcą stacji, Arkadiuszem Węsierskim. Zaczęli oni wyciągać poszkodowanych z rozbitych wagonów i pomagali lżej rannym. W tym samym czasie na miejsce skierowano prawie wszystkie zastępy Straży Pożarnej i zespoły Pogotowia Ratunkowego z Janikowa, Strzelna, Mogilna i Inowrocławia. Przybyła też Kolejowa Straż Pożarna z Inowrocławia.
W akcji ratunkowej brał również udział ciężki sprzęt z pobliskiej „Janikosody”, zakładowa karetka i pracownicy. Lżej ranni zostali opatrzeni w Janikowie, ciężej – przetransportowani do Strzelna, Mogilna i Inowrocławia. Przed godziną 6:00 ze stacji w Janikowie podjechał wagon z lokomotywą, który przewiózł do miasta pasażerów, którzy nie odnieśli obrażeń.
Tego samego dnia na miejsce przybył pociąg ratunkowy Kolejowego Ratownictwa Technicznego. W skład pociągu wchodził wóz strażacki i pojazd WZT-2, którego użyto do uprzątnięcia terenu. Lokomotywa została na miejscu zezłomowana i skreślona z listy ewidencji PKP.
Przypisy
Bibliografia Gazeta Pomorska – wydanie z 1983-02-19
Katastrofa kolejowa pod Janikowem Katastrofa Kategoria:Katastrofy kolejowe w XX wieku Kategoria:Katastrofy kolejowe w Polsce Kategoria:Katastrofy w 1983 Kategoria:Katastrofy w Polsce w latach 1981–1990 Kategoria:Transport w Janikowie