1 września przy 20-tysięcznej radomskiej publiczności Radomiak zremisował z obrońcą tytułu mistrza Polski, Lechem Poznań 1:1. W spotkaniu z Ruchem Chorzów poniósł kolejną porażkę i tracił już 4 punkty do liderującego Widzewa. W kolejnym meczu ze zdobywcą Pucharu Polski, Wisłą Kraków, w drużynie Zielonych zadebiutował Włodzimierz Andrzejewski, który na początku gry, po zagraniu Adama Benesza, niepilnowany, pokonał bramkarza rywali Jerzego Zajdę. Debiutant ustalił wynik spotkania 1:0. Po 7 kolejkach z 8 punktami na koncie Radomiak zajmował 6. miejsce.
Następnie w Radomiu przy zgromadzonych 17 tysiącach widzów podejmował Legię Warszawa. W 37. minucie prowadzący mecz sędzia, Ryszard Wdowiak z Legnicy, popełnił błąd, dyktując rzut karny dla gospodarzy za rzekome zagranie ręką przez Stefana Majewskiego. Jedenastkę wykorzystał Paweł Zawadzki. Arbiter wydawał budzące kontrowersje decyzje. W 50. minucie nie zauważył faulu na Andrzeju Niedziółce, a piłkę przejęła stołeczna drużyna i przeprowadziła szybki kontratak zakończony celnym strzałem Andrzeja Buncola. Mecz zakończył się podziałem punktów. Kolejne spotkanie Radomiak przegrał z Lechią Gdańsk na wyjeździe 1:2, natomiast na własnym stadionie wypełnionym 20-tysięczną publicznością pokonał łódzki Widzew po wykorzystanym rzucie karnym przez Zawadzkiego.