O świcie nastąpił atak flankujący 40 oraz 43 Commando – partyzanci pozostali w miejscu lądowania. Zaledwie sześciu ludzi z Churchillem na czele dotarło do celu, jednak ostrzał moździerzowy nietkniętym pozostawił tylko dowódcę; ten wygrywał na dudach „Will Ye No Come Back Again?”, w czasie gdy nacierał wróg. Ostatecznie Churchill został powalony granatem i schwytany. Niedługo później przewieziono go do Berlina celem przesłuchania, a następnie przetransportowano do obozu w Sachsenhausen.
We wrześniu 1944 wraz z oficerem Royal Air Force przeczołgali się pod drutami przez opuszczoną rurę ściekową, zamierzając iść aż do Bałtyku. Zostali schwytani w pobliżu Rostocku, parę kilometrów od morza. Pod koniec kwietnia następnego roku 140 więźniów wraz z Churchillem zostało przetransportowanych do Tyrolu w obstawie SS. Delegacja jeńców przekazała wyższym oficerom armii niemieckiej, iż obawiają się egzekucji. Oddział dowodzony przez kapitana Wicharda von Alvenslebena został skierowany dla ochrony tychże. Wobec liczebnej przewagi armii, strażnicy SS wycofali się, pozostawiając konwojowanych;