Wkrótce wystąpiła w zmaganiach w Birmingham, kończąc je dopiero po ćwierćfinałowym meczu z Ziną Garrison (5 WTA). Ta sama zawodniczka wyeliminowała ją w pierwszej rundzie Wimbledonu dwa tygodnie później.

Rok 1990 rozpoczęła od awansu do ćwierćfinału w Brisbane, który przegrała z Rachel McQuillan, ale wynik ten zapewnił jej wejście do czołowej setki rankingu WTA. W trzeciej rundzie Australian Open ograła rozstawioną z jedenastym numerem Pam Shriver, ale w następnym starciu uległa Helenie Sukovej. Do tamtej pory był to jej najlepszy rezultat wielkoszlemowy.

Przełomowym wydarzeniem w jej karierze okazał się turniej w Los Angeles latem 1991 roku. Wystartowała w nim jako zawodniczka numer 112 listy WTA i przeszła eliminacje. Już w pierwszej rundzie odprawiła rozstawioną z piątym numerem Leilę Meschi, a w kolejnej Yayuk Basuki (39 WTA). Następnie okazała się lepsza od Jo Durie i trzeciej tenisistki świata, Gabrieli Sabatini. W finale musiała uznać wyższość Moniki Seles. Tym sposobem awansowała na 32. miejsce w rankingu WTA, według notowań z 12 sierpnia.