Szczep Chiricahua został ukarany surowo – najpierw wszystkich Indian (nawet tych, którzy w zupełnym spokoju mieszkali w okolicach San Carlos) osadzono w więzieniach na Florydzie i w Alabamie, a ich resztki (25% wymarło w ciągu kilku lat) zmuszono do osiedlenia w rezerwacie Fort Sill na Terytorium Indiańskim. W XX w. plemię stopniowo rosło liczebnie, ale i rozpraszało się, zatracając dawną kulturę i język (pierwotną liczbę Chiricahua szacuje się na ok. 2500 osób).

Struktura plemienna Chiricahua'owie nie znali instytucji wodza całego plemienia, bowiem dzielili się na klany związane pokrewieństwem i liczące od 35 do 200 osób. Przywódcami tych niewielkich szczepów byli ludzie wyróżniający się głosem w radzie, bohaterstwem lub znajomością ceremoniału (wszyscy znani wodzowie Apaczów byli takimi właśnie przywódcami niewielkich szczepów), ale żywotne decyzje zawsze podejmowała rada. Jednym z głównych zadań wodza było wyciszanie napięć wewnątrzplemiennych.