Krytyk „Kuriera Warszawskiego” wystawił negatywną ocenę filmowi. Raził go przeciętny scenariusz⁣, jako że „sfera zainteresowań i przeżyć bohaterów obraca się w ciasnym kole: wyścigi, ruleta, karty, wódka, dancing i znów od początku”. Na niskim poziomie stała reżyseria, która była naiwna, nierówna i dość prymitywna, choć miała kilka udanych momentów. Dziennikarz docenił niektóre zdjęcia Henryka Vlassaka. Spośród aktorów pochwalił Irmę Green i Andrzeja Karewicza. Zakpił natomiast z Iny Adrian, pisząc, że jest podobna do Grety Garbo, gdy nie gra.

Tadeusz Miciukiewicz z „ABC” określił Mascotte jako produkcję głupią i naiwną. Skrytykował eksperymentalne próby pracy kamery, zły dobór aktorów, słabe oświetlenie i nielogiczny scenariusz. Pozytywnie ocenił grę Irmy Green, nieprzychylnie zaś odniósł się do występów Iny Adrian (brak talentu, nietrafione porównywanie jej do Grety Garbo).