Równocześnie Opowieść niezgaszonego księżyca łączy się z drugim nurtem twórczości Pilniaka - refleksją nad relacjami pomiędzy naturą a jednostką ludzką, postępem technicznym a pierwotnym porządkiem rzeczy. W tym kontekście przeczucie śmierci, jakie towarzyszy Gawriłowowi, staje się nie rezultatem podejrzenia spisku politycznego, a ludzkim fatalizmem, obecnym również u innych bohaterów Pilniaka. Jego śmierć jest zaś naturalną koleją rzeczy w systemie, który złamał naturalną zasadę nienaruszalności życia drugiego człowieka. Dlatego w opowiadaniu wielokrotnie przywoływana jest wojenna przeszłość głównego bohatera nie w kontekście jego czynów wojennych, a łatwości, z jaką rozporządzał ludzkim życiem. W scenie rozmowy radzieckich dowódców wojskowych najczęściej powraca nie kwestia zwycięskich bitew, ale właśnie ludzi, którzy z rozkazu Gawriłowa brali udział w ciężkich starciach i ginęli. Podkreśla to również wielokrotnie przypominany motyw krwi; Gawriłow obsesyjnie powtarza, iż Tołstoj (którego książkę Dzieciństwo czyta Popow) wiedział, co to krew, są to jego ostatnie słowa skierowane do przyjaciela przed operacją.