Okazało się, że miał poważne problemy finansowe (był zadłużony na ponad milion dolarów u swojego maklera giełdowego), a kilka dni przed katastrofą zlikwidował polisę ubezpieczeniową na życie. Do tego doszły obciążające zapisy z rejestratora parametrów lotu, które wskazywały na to, że przed rozbiciem się, piloci nie wykonywali żadnych gwałtownych ruchów wolantem, w momencie zderzenia z taflą wody silniki pracowały na pełnej mocy. Wszystko wskazywało na to, że kapitan celowo skierował samolot prosto w dół.
Przeanalizowano również znane aspekty techniczne. Ponieważ znajdując się na wysokości przelotowej i lecąc bez najmniejszych zakłóceń, samolot nagle przechylił się ostro na bok, ze szczególną uwagą sprawdzono system PCU (ang. Power Control Unit). Jest to niewielki serwomechanizm sterujący rozpływem płynów hydraulicznych, w ogonowej części samolotu, odpowiedzialny za sterowanie wychyleniami steru kierunku (zobacz Incydent lotu Eastwind Airlines 517). Element został wysłany do USA, w celu przebadania przez specjalistów.