W tym samym miesiącu obóz wizytował Adolf Eichmann.

Budowę ośrodka zagłady spowolniły trudne warunki atmosferyczne, które panowały zimą na przełomie 1941 i 1942 roku. W związku z niedoborem materiałów budowlanych Niemcy musieli przeprowadzać konfiskaty w Bełżcu i okolicznych miejscowościach. Pierwsze prace zostały wykonane przez około 20–30 polskich robotników (prawdopodobnie stolarzy, murarzy, mechaników): mieszkańców Bełżca i innych miejscowości, a także wachmanów z Trawnik. Polscy robotnicy zostali wyznaczeni na rozkaz Niemców przez urząd w Bełżcu (nie wiedzieli, jaki obiekt budują). Ich pierwszym zadaniem było wykarczowanie drzew oraz poszycia leśnego, które porastało teren przyszłego obozu, a także doprowadzenie leżącej w pobliżu bocznicy do stanu używalności. Do połowy grudnia wzniesiono także trzy baraki, w których mieścić miały się odpowiednio: rozbieralnia, komory gazowe i magazyn na zrabowane przedmioty. W międzyczasie ukraińscy wachmani przystąpili do kopania masowych grobów oraz budowy wież strażniczych i ogrodzenia. Wkrótce wybudowano kolejnych pięć baraków, z których dwa służyć miały jako budynki mieszkalne dla wachmanów, jeden jako budynek mieszkalny dla żydowskich więźniów, a pozostałe z przeznaczeniem na garaż i magazyn.