Samolot zatoczył łuk w lewo i podszedł do awaryjnego lądowania wzdłuż rzeki, przelatując kolejno nad rzeką, następnie Manhattanem, po czym dopasował się do kierunku biegu rzeki Hudson, stopniowo wytracając prędkość i wysokość. Punkt styczności z taflą wody nastąpił na wysokości 48th Street na Manhattanie, mniej niż 1600 m od Times Square i wypełnionych ulic jednej z głównych nowojorskich dzielnic finansowo-rozrywkowych, Midtown Manhattan, oraz w promieniu około 920 m (3000 stóp) od trzech rzecznych terminali promowych.
Promy i holowniki obecne na rzece Hudson niezwłocznie rozpoczęły akcję ratowniczą (bez odgórnej koordynacji). Część pasażerów samolotu stała na skrzydłach unoszącego się na powierzchni rzeki samolotu, a inni skorzystali z pneumatycznych tratw ratunkowych, w które wyposażone są samoloty pasażerskie. W ciągu kilku minut helikoptery policyjne, straż pożarna miasta Nowy Jork, w tym statek pożarniczy nowojorskiej straży pożarnej, „John D. McKean”, przybyły na miejsce.