Kolejną próbę podjęli sprzymierzeni w sierpniu 1673. Flotą angielsko-francuską dowodził książę Rupert. Gdy dowodzący flotą holenderską Michiel de Ruyter zajął dogodną pozycję pod Schooneveld, otrzymał rozkaz od stadhoudera Wilhelma Orańskiego by wypłynął w morze i osłonił powracającą z Indii Holenderskich Flotę Przyprawową. Doprowadziło to 21 sierpnia 1673 do bitwy pod Texel, w której Holendrzy ostatecznie zniechęcili Anglików do kontynuowania wojny.
Tak więc Anglikom nie tylko nie udało się zablokować holenderskiego wybrzeża, ale sami zostali zepchnięci do Tamizy oraz odcięci od handlu bałtyckiego, który zaopatrywał ich w drewno i smołę. Szczególnie pechowym dla sprzymierzonych był sierpień, gdyż w tym samym miesiącu przegrali bitwę pod Texel, Michiel de Ruyter udaremnił francuskie ataki na konwój holenderski płynący z Indii Wschodnich, a do tego Anglicy utracili Nowy Amsterdam (obecny Nowy Jork), New Jersey i Long Island.