3 września, pod groźbą okrążenia, siły niemieckie zaczęły wycofywać się z wysuniętej pozycji, utrzymując opór na flankach. Po tygodniu ciężkich walk Adolf Hitler zezwolił dowódcy Grupy Armii „Środek” feldmarszałkowi Fedorowi von Bockowi na ewakuację przyczółka Jelnia; 6 września miasto zostało odbite przez Armię Czerwoną. Ofensywa sowiecka trwała do 8 września, kiedy została zatrzymana na nowej niemieckiej linii obrony. Chociaż źródła radzieckie twierdziły, że siły niemieckie zostały w znacznym stopniu zniszczone, większość z nich była w stanie bezpiecznie się wycofać. Niemniej jednak walki w sierpniu i wrześniu spowodowały 23 000 ofiar wśród żołnierzy XX Korpusu Armijnego, a 4 Armia nie była w stanie uzupełnić strat przez resztę roku.
Następstwa Brytyjski korespondent wojenny Alexander Werth opisał swoją wizytę w rejonie Jelni po jej odzyskaniu przez Armię Czerwoną w swojej książce Russia at War 1941–1945 z 1964 r. Miasto liczące przed wojną 15 000 mieszkańców zostało całkowicie zniszczone, a prawie wszyscy sprawni fizycznie mężczyźni i kobiety zostali sformowani w bataliony robotnicze i wywiezieni na tyły wojsk niemieckich. W mieście wolno było pozostać tylko kilkuset starcom i dzieciom.