Armia rządowa w ogóle nie stawia oporu rebeliantom, a wręcz kilka dni przed wymarszem bojowników na miasto, żołnierze Kinszasy dokonali w Kanyabayonga grabieży i gwałtów, a także zabijali cywilów.
300px|right|thumb|Żołnierz z Indii w składzie sił pokojowych ONZ 16 listopada doszło do rozmów specjalnego wysłannika ONZ z samym Nkundą. Generał Laurent Nkunda utrzymywał nadal, iż poprze zawieszenie broni z 29 października. W tym samym czasie odbyła się misja mediacyjna byłego prezydenta Nigerii, Oluseguna Obasanjo. Nkunda obiecał Obasanjowi, wszelkie starania ku zakończeniu wojny, a także przepuszczać przez swoje linie konwoje z pomocą humanitarną dla cywilów.
Mimo kolejnych rozmów pokojowych dzień później, 17 listopada padła szturmowana przez rebeliantów miejscowość Rwindi. W nocy z 16 na 17 listopada rozpoczęły się ciężkie działania artyleryjskie. Rebelianci nie potrzebowali wiele czasu aby pokonać armię rządową. Tak więc bojownicy zajęli kolejne miasto tym razem Riwindi leżące w Parku Narodowym Wirunga – 125 kilometrów na północ od stolicy prowincji Północne Kiwu, Gomy. Rwindi stanęło na drodze rebeliantów w drodze na miasto Kanyabayonga.
18 listopada Laurent Nkunda nakazał swym bojówkom wycofać się na dwóch odcinkach frontu walk na odległość 40 kilometrów. Powstałą w ten sposób strefę buforową w pobliżu miast Kanyabayonga i Kiwanja, mają zająć żołnierze ONZ.