Możliwe było wykonanie uderzenia lotniczego z pokładów lotniskowców, jednak pokładowe grupy lotnicze musiały startować z odległości nie większej niż 200 mil od japońskiego brzegu, gdzie lotniskowce musiałyby czekać na ich powrót. Stwarzało to nieakceptowalne ryzyko dla najważniejszych po zniszczeniu pancerników okrętów United States Navy.
Podczas wizyty w bazie marynarki w Norfolk celem inspekcji nowo przyjętego do służby lotniskowca USS „Hornet” (CV-8), „Frog” Low zauważył wymalowany na pasie startowym lotniska obrys pokładu startowego lotniskowca. Obrys ten służył do ćwiczeń pilotów i był nieco dłuższy niż rzeczywisty pokład startowy, celem skompensowania braku przeciwnego wiatru wynikającego z ruchu okrętu pod wiatr, był jednak odpowiedni do startu także bombowców średnich. Low miał na tej podstawie pomysł, że dwusilnikowe bombowce mogłyby wystartować z lotniskowca z większej odległości niż musiałyby to uczynić samoloty pokładowe i wykonując lot w jedną stronę, mogłyby zbombardować Tokio, po czym po locie nad Morzem Wschodniochińskim wylądować w Chinach.