Artysta niezależny, 1831–1862 Jeszcze przez jakiś czas mieszka samodzielnie w Warszawie. Inny głuchoniemy malarz tej epoki, Franciszek Ksawery Prek wspomina w swoim pamiętniku, że Pęczarski w krótkim czasie, robiąc dobre portrety, nazbierał sobie z tego dosyć pieniędzy. Także Jan Papłoński wspomina w Historyji Warszawskiego Instytutu Głuchoniemych i Ociemniałych, że Pęczarski miał wziętość w Warszawie jako malarz portretów miniaturowych. Po upadku powstania opuścił stolicę. Co najmniej od 1834 do 1839 roku mieszkał w Lublinie, gdzie także trudnił się jako portrecista. Przeprowadzka mogła być powodowana chęcią pozostania blisko rodzeństwa zamieszkałego w Kryłowie. Jedna z sióstr wprowadziła się do niego i zajmowała gospodarstwem. W tym czasie powstały obrazy związane z Mordami koło Siedlec, Tarnogórą, Żdzannami, Tarnogrodem (Portret Zygmunta Stryjeńskiego), Werbkowicami (Portret Adama Szydłowskiego), Hrubieszowem (Portret starosty hrubieszowskiego Lipskiego) oraz Kazimierzem Dolnym (Portret kobiety w koronkowym czepku i Portret mężczyzny w białym żabocie). Przypuszczalnie Pęczarski wędrował po okolicy malując portrety i dzieła religijne na zamówienie. W latach 1839 i 1840 odbył dwie podróże do Wilna. Podczas pierwszej z nich został zatrzymany. Pozostawał w areszcie przez trzy miesiące.