Kościuszko podarował mu parę pistoletów wraz z instrukcją użycia ich przeciw „każdemu, kto będzie chciał ciebie (twój lud) podbić”.
Ordynansem Kościuszki był czarnoskóry Agrippa Hull.
Ponowny powrót do Polski mały|Kościuszko jako generał lejtnant wojsk koronnych w czasie wojny polsko-rosyjskiej 1792 mały|Po bitwie pod Zieleńcami, Kościuszko wraz z ks. Józefem odbierają defiladę wojsk polskich z jeńcami, po pobiciu wojsk rosyjskich, obraz Wojciecha Kossaka W lipcu 1784 roku pożegnawszy się z przyjaciółmi, wrócił na Litwę (12 sierpnia 1784). Sytuacja w kraju była zła. Po raz kolejny powrócił więc Kościuszko do rodzinnych Siechnowicz, gdzie spędzić miał teraz bez mała pięć lat. Na szczęście jego część majątku, administrowana przez ten czas przez szwagra Estko, nie była zadłużona, a nawet przynosiła dochód. Mimo skromnych dochodów, z trudem wystarczających na niezbędne wydatki, Kościuszko ograniczył pańszczyznę chłopom siechnowickim. Odtąd mieli odpracowywać tylko dwa dni w tygodniu (dotychczas cztery). Kobiety zwolnione zostały od pracy zupełnie. Taka decyzja, zgodna z poglądami generała, nie znalazła uznania u okolicznej szlachty.