W maju 1928 na łamach „La Civiltà Cattolica” ukazała się najostrzejsza krytyka grupy Benigniego ze strony oficjalnych czynników kościelnych. W artykule z tego samego miesiąca Rosa podtrzymał twierdzenia o zagrożeniu żydowskim, utożsamianym zarówno z bolszewizmem, jak i z nadużyciami finansowymi, objaśniając je jako karę za odchodzenie społeczeństw od Boga w wyniku rozpowszechniania się liberalizmu, a antysemityzm nacjonalistów potępiając jako antychrześcijańską ideologię pozbawioną związków z chrześcijańskim antyjudaizmem.

Również w okresie faszyzmu pismo kładło nacisk na formację elit, wśród których ewidentnie brakowało wybitnych katolików. W 1930, w atmosferze konfrontacji państwa z Kościołem, ówczesny dyrektor Enrico Rosa współpracował z grupą antyfaszystów skupionych w partii monarchicznej.

W 1936 „La Civiltà Cattolica” podjęła temat godziwości kolonializmu. Temat podjęty przez o. Antonio Messineo (1897–1968) w prowokujących okolicznościach: Włochy były wówczas zaangażowane w podbicie Etiopii, co wywołało sprzeciw Ligi Narodów.

W 1937 opublikowała list z 1 lipca 1937Zob. Tekst. List został zignorowany nawet przez L’Osservatore Romano., w którym biskupi hiszpańscy zajęli stanowisko wobec hiszpańskiej wojny domowej, popierając dyktaturę gen.