założenie o kontaktach z większą liczbą osób – bywa, że nie uznaje się tego warunku za konieczny, można by również przyjąć, że z prostytucją mamy do czynienia wszędzie tam, gdzie dochodzi do kontaktów seksualnych w zamian za różnego rodzaju korzyści (finansowe, materialne i niematerialne), niezależnie od tego czy w relacji z jedną czy wieloma osobami – w takim kontekście za prostytucję należałoby uznać także relacje, gdy osoba pracująca seksualnie utrzymuje kontakt tylko z jednym klientem (przez dłuższy czas), włączając w to sponsoring czy znane z historii konkubiny, metresy czy kurtyzany. Z drugiej strony średniowieczni prawnicy i moraliści toczyli długie i nierozstrzygnięte ostatecznie dyskusje, ilu partnerów wystarczy, by uznać kobietę za prostytutkę – czterdziestu czy aż dwadzieścia trzy tysiące.