w Soissons w 1114, w Nadrenii w 1143, 1144 i 1163, w Vézelay w 1167); ; .
Stanowisko duchownych wobec tych działań było niejednoznaczne. Biskupi, przed których sądami stawiano heretyków, starali się w pierwszej kolejności nakłonić ich do porzucenia herezji. W połowie XII wieku Bernard z Clairvaux pisał, że heretyków należy zwalczać za pomocą argumentów, a nie broni. Duchowni w tym okresie często potępiali samosądy oraz arbitralne działania władz świeckich przeciwko heretykom (takie jak egzekucje w Goslarze w 1051 czy lincze w Kolonii i Liège w 1144). Z reguły jednak, mimo dawania pierwszeństwa przekonywaniu, większość duchownych (nie wyłączając Bernarda z Clairvaux) przyjmowała, że jeśli herezja została udowodniona, a heretyk uporczywie odmawia podporządkowania się Kościołowi, ten ostatni ma prawo odwołać się do pomocy władzy świeckiej.
Jednym z nielicznych wyjątków był biskup Wazo z Liège, który, odwołując się do ewangelicznej przypowieści o pszenicy i chwaście, uważał, że heretyków należy zostawić w spokoju.