W 1905, w okresie rewolucji, święto pierwszomajowe wypadło szczególnie imponująco w Warszawie, Łodzi, Częstochowie i Zawierciu. Najliczniejsza i najbardziej bojowa była demonstracja w Warszawie przygotowana przez SDKPiL; dużą rolę odegrał wówczas Feliks Dzierżyński. Wzięło w niej udział 20 tysięcy manifestantów. W Alejach Jerozolimskich kozacy przypuścili szarżę. Pod kopytami ich koni i ciosami szabli padło około 50 zabitych, a około 100 odniosło rany. Na znak protestu warszawska organizacja SDKPiL ogłosiła na dzień 4 maja strajk, który przybrał charakter strajku powszechnego, a III Zjazd SDPRR potępił masakrę zorganizowaną przez rząd carski, wyrażając pełną solidarność z wyzwoleńczą walką proletariatu polskiego. Lata reakcji i spotęgowanego terroru, a następnie lata ożywienia rewolucyjnego znalazły swoje odbicie w obchodach pierwszomajowych w Polsce. W okresie I wojny światowej SDKPiL i PPS-Lewica nie były w stanie wyprowadzić mas na ulicę, starały się jednak uczcić święto proletariackie wzmożoną agitacją antyimperialistyczną.