Rosjanie i Kozacy okopują się Polacy po starciu wycofali się pod Lubar, czekając na piechotę i artylerię, które nadciągnęły nocą z 14 września na 15 września. Rosjanie zaczęli się okopywać. Wasyl Szeremietiew dopiero teraz zaczął podejrzewać, że ma przed sobą potężną armię koronną, a nie mały korpusik Potockiego, jak uprzednio sądził. Jeśli jeszcze miał jakieś wątpliwości, to następnego dnia widząc całą armię polską (ok. 30000 żołnierzy), zdał sobie w pełni sprawę, w jak strasznej znalazł się sytuacji. Na widok stojącej przed nim potęgi wspomaganej dodatkowo przez 15000 Tatarów, Wasyl Szeremietiew nakazał całej armii schronić się w taborze. Okopana armia rosyjsko-kozacka (ok. 50000 żołnierzy) ustawiona była teraz z frontem zwróconym na południowy zachód, lewym skrzydłem opierając się o Cudnów, a prawym o Lubar. Pozycja ta, choć dogodna do obrony, nie zapewniała dostatecznego zaopatrzenia w wodę i paszę. Na prawym skrzydle stanęli Kozacy, a na lewym Rosjanie.

Tabor polski ustawił się na południe od wzgórza, lewe skrzydło opierało się o rzekę Słucz, podczas gdy prawe było odsłonięte. Zajęta pozycja dawała armii polsko-tatarskiej łatwy dostęp zarówno do wody jak i paszy.