Ludzie, którzy pokładali w wyniku wyborów wielkie nadzieje, nie zdali sobie sprawy z tego, że w okresach rewolucyjnych kwestia siły decyduje o wszystkim, a ten, kto nią dysponuje, nie ugnie się przed majestatem prawa. Konstytuanta, o której marzyły całe pokolenia rewolucjonistów, została brutalnie rozpędzona przez grupkę rozzuchwalonych marynarzy. Dopiero to wydarzenie otworzyło wszystkim oczy. Nowi władcy Kremla nie mieli ochoty ustąpić miejsca znienawidzonym przez siebie eserom. Bolszewicy skierowali teraz wszystkie siły do walki z kontrrewolucją.
Akcja antybolszewicka zapowiadała się poważnie. Zaraz po przewrocie komunistycznym wielu oficerów opuściło Piotrogród i front, udając się do dalej położonych regionów państwa w celu organizacji oporu. To samo uczynili wszyscy wybitniejsi politycy z wyjątkiem tych, którzy zostali uwięzieni w stolicy. Tylko nieliczni zdecydowali się pozostać w Moskwie i Piotrogrodzie, gdzie również organizowali antybolszewickie podziemie. Działał tam między innymi założony przez kadetów Komitet Ocalenia Rosji. Wszystkie organizacje konspiracyjne działały jednak na własną rękę, nie dowierzając sobie wzajemnie.