Liczba błędów jest bardzo niska w partii Jan 1,1-6,51. James Royse daje mu skalę błędu na poziomie 1.0 i jedynie papirus ma w tej partii mniejszą liczbę błędów (0.6). W następnych partiach liczba błędów wzrasta. W partii tekstu Jan 6,52-14,26, Royse daje ocenę 2.2, natomiast dla partii 14,29-21,9 skala błędu uzyskuje 5.7. Skryba miał tendencję raczej do opuszczania, niż dodawania: dodatki – 9,5% opuszczenia – 48,4% transpozycje – 7,1% zastąpienie – 32,5% konflacje, czyli połączenie dwóch lub więcej wariantów w jeden – 2,4%
Ernest Cadman Colwell był zdania, że skryba był bardzo nieuważny i nie miał nawet zamiaru stworzyć dobrej kopii. Opinię swą oparł na analizie tych lekcji kodeksu, które zostały poprawione. Wśród nich niemal 200 uznał za warianty nonsensowne. Royse natomiast uznał, że wiele spośród owych nonsensownych wariantów ma charakter wyłącznie ortograficzny. Według Royse'a, spośród papirusów Nowego Testamentu, tylko papirus 75 ma mniejszą liczbę błędów. Peter M. Head kontrargumentował, że krytyczna ocena Colwella opierała się na niepoprawionym tekście rękopisu, natomiast pozytywna ocena Ryose'a bazuje na tekście poprawionym. Skryba najpierw dokonywał swobodnych zmian w tekście, a następnie sam siebie poprawił.